Willkommen auf den Seiten des Auswärtigen Amts

Sympozjum „Bezpieczeństwo Europy: perspektywa weimarska”

Artykuł

Ambasador Rolf Nikel przemawiał 7 kwietnia na Uniwersytecie Warszawskim w ramach Sympozjum im. Skubiszewskiego „Bezpieczeństwo Europy: perspektywa weimarska”.

Botschafter Rolf Nikel© Deutsche Botschaft Warschau

Ambasador Rolf Nikel przemawiał 7 kwietnia 2016 r. na Uniwersytecie Warszawskim w ramach Sympozjum im. Skubiszewskiego „Bezpieczeństwo Europy: perspektywa weimarska”.

Szanowni Państwo,

dziękuję Panu Profesorowi Romanowi Kuźniarowi i całemu Instytutowi Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, a także Fundacji imienia Krzysztofa Skubiszewskiego za zaproszenie na dzisiejszy panel. Gratuluję laureatowi nagrody im. Skubiszewskiego.

W tym roku obchodzilibyśmy 90. rocznicę urodzin Krzysztofa Skubiszewskiego. Profesor Skubiszewski jest jednym z ojców polskiego „powrotu do Europy”, do której Polska geograficznie, historycznie i kulturowo właściwie zawsze należała.

Jego partnerem na początku tej drogi był zmarły kilka dni temu niemiecki minister spraw zagranicznych Hans-Dietrich Genscher.

Wspólnie z nim Krzysztof Skubiszewski podpisał w roku 1990 polsko-niemiecki Traktat graniczny. Tym samym raz na zawsze uznana została polska granica zachodnia. W czasie kadencji Krzysztofa Skubiszewskiego podpisany też został polsko-niemiecki Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, który stworzył podwaliny trwałego pojednania między obydwoma naszymi krajami. W tym roku obchodzić będziemy 25. rocznicę podpisania tego Traktatu. Skubiszewski, Genscher oraz francuski minister spraw zagranicznych Roland Dumas wspólnie byli także ojcami „Trójkąta Weimarskiego”, którego 25. rocznicę istnienia obchodzić będziemy pod koniec sierpnia tego roku.

„Trójkąt Weimarski” osiągnął dwa podstawowe cele. Polska jest członkiem Unii Europejskiej i NATO. Niemcy i Francja skutecznie i trwale wsparły Polskę na jej drodze do Europy oraz do wspólnoty transatlantyckiej. „Trójkąt Weimarski” jest także dzisiaj jeszcze ważną platformą dialogu prowadzonego na wielu szczeblach. Jestem głęboko przekonany, że współpraca w ramach tego formatu umacnia relacje polsko-niemiecko-francuskie i może być źródłem inicjatyw pomagających znaleźć rozwiązania dla aktualnych wyzwań w Europie. Nam także format „Trójkąta Weimarskiego” leży bardzo na sercu. W toku są już przygotowania do uroczystości jubileuszowych w sierpniu w Weimarze.

Szanowni Państwo!

Dzisiejszy panel jest okazją do omówienia kwestii związanych z polityką bezpieczeństwa w Europie na trzy miesiące przed szczytem NATO w Warszawie.

Bezpieczeństwo Europy i wspólnoty transatlantyckiej stoi przed ogromnymi wyzwaniami

Czy ktoś pomyślałby, że temat wojny i pokoju powróci jeszcze na kontynent europejski? W dodatku wojny prowadzonej za pomocą nowych metod, zacierających różnice między wojną i pokojem, takich jak „wojna hybrydowa” i cyberataki?

Czy ktoś pomyślałby, że ochotnicze siły terrorystyczne, które nazwały się „Państwem Islamskim”, podporządkują sobie całe obszary między Iranem i Syrią?

Czy mogliśmy przewidzieć, że Europa stanie się miejscem odrażających ataków terrorystycznych, w wyniku których w Paryżu i w Brukseli zginęło tak wiele osób?

Kilka lat temu nikt by jeszcze nie pomyślał, że Unia Europejska będzie dzisiaj walczyła o swoją przyszłość. Kryzys w Unii Europejskiej ma potrójny wymiar, na który składają się: nie zażegnany dotychczas kryzys finansowy, dyskusja nad brexitem w Wielkiej Brytanii i oczywiście kwestia migracyjna. W ciągu ostatnich lat świat dramatycznie się zmienił.

Jak reagować na te wyzwania? Tak złożone jak same wyzwania muszą być też nasze odpowiedzi. Musimy wykorzystać wszystkie elementy aktywnej polityki zagranicznej i potrzebujemy szerokiej perspektywy. Niemcy, Polska i Francja są częścią transatlantyckiej wspólnoty wartości. W postaci NATO oraz Unii Europejskiej świat Zachodu dysponuje skutecznymi instrumentami obrony przed zagrożeniami. Żadna organizacja nie może jednak podjąć się walki ze wszystkimi wyzwaniami w pojedynkę. Konieczne jest współdziałanie instytucji. I w ramach tego złożonego współdziałania swoje miejsce ma także OBWE – nie tylko dlatego, że w roku 2016 Niemcy sprawują tam przewodnictwo.

Chciałbym przedstawić trzy punkty:

Pierwszy punkt:

Bezpieczeństwo Polski jest także naszym bezpieczeństwem

Szczyt w Warszawie w lipcu tego roku musi być sygnałem jedności, spójności i solidarności. Każdy z członków Sojuszu ponosi swoją część odpowiedzialności. Polsce jako gospodarzowi przypada szczególna rola. Brak jedności byłby działaniem na korzyść przeciwników NATO.

Bezpieczeństwo i wolność państw sojuszniczych jest dla NATO nadrzędnym priorytetem. NATO służy do obrony wszystkich swoich członków. Wszyscy nie bez powodu jesteśmy zaniepokojeni za sprawą kryzysu na Ukrainie oraz wzmożonej działalności militarnej Rosji, między innymi w basenie Morza Bałtyckiego. Już na szczycie w Newport Sojusz wysłał jasne przesłanie: bezpieczeństwo w Pakcie Północnoatlantyckim jest niepodzielne. Bezpieczeństwo Polski jest także naszym bezpieczeństwem. My Niemcy dobrze rozumiemy obawy naszych partnerów szczególnie tych na wschodniej flance NATO i dlatego od samego początku w istotnej mierze aktywnie uczestniczymy w przyjętych działaniach reasekuracyjnych Sojuszu.

Żołnierze Bundeswehry w dużej liczbie uczestniczą w ćwiczeniach NATO na wschodnich terenach Sojuszu. Niemcy są ponadto szczególnie zaangażowane w tworzenie i testowanie nowych sił szybkiego reagowania – słynnej „szpicy”. Dzięki temu wzrasta także znaczenie Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego w Szczecinie: stąd właśnie mają być w przyszłości dowodzone siły „szpicy” w przypadku operacji bądź ćwiczeń na wschodnich terenach Sojuszu. Ministrowie obrony NATO zlecili na początku lutego odpowiednim gremiom Sojuszu przedstawienie propozycji dotyczących stworzenia trwałego mechanizmu dla rotacyjnej obecności wojsk. Poza tym NATO musi jeszcze bardziej niż dotychczas skupić się oczywiście na zagrożeniach płynących ze strony południowych rubieży Europy.

Niezmiennie pogłębia się także współpraca bilateralna między Polską i Niemcami. W lipcu tego roku utworzone zostaną pierwsze mieszane polsko-niemieckie jednostki wojskowe. Niemiecki batalion grenadierów pancernych zostanie podporządkowany dywizji polskiej, natomiast polski batalion pancerny będzie podlegał brygadzie niemieckiej.

Choć wiarygodne i prewencyjne odstraszanie jest ważne, to ono samo nie wystarczy, aby architektura bezpieczeństwa w Europie była stabilna. Długofalowo potrzebujemy także elementów nowego bezpieczeństwa kolektywnego. Odstraszanie i odprężenie sprawdziły się od czasu opublikowania Raportu Harmela w latach sześćdziesiątych przy wielu okazjach. Przyjęta w Newport dwutorowa strategia odstraszania i dialogu jest właściwa: potrzebujemy wcześniej wspomnianych środków reasekuracji (reassurance) oraz adaptacji (adaptation), a z drugiej strony chcemy pozostawić otwarte kanały komunikacji z Rosją. W obliczu trwającego konfliktu na Ukrainie wskazane jest utrzymanie dialogu z Rosją. W tym celu powinniśmy też wykorzystać Radę NATO-Rosja.

Drugi punkt:

Musimy wzmocnić Wspólną Politykę Bezpieczeństwa i Obrony Unii Europejskiej (WPBiO), nie osłabiając NATO

W „perspektywę weimarską“ wpisuje się także Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Obrony (WPBiO). W niektórych przypadkach wybór pada na instrumenty NATO, w innych – bardziej skuteczne okazuje się instrumentarium, jakie oferuje Unia Europejska. Właściwy dobór środków to zadanie polityki i dyplomacji. Unia wnosi wartość dodaną tam, gdzie ustanowienie bezpieczeństwa i stabilności wiąże się z utworzeniem struktur i kompetencji państwa prawa. Dobrym przykładem na to jest misja wojskowa Unii Europejskiej w Mali. Inne udane przykłady misji unijnych znajdziemy w Kosowie, Bośni i Hercegowinie bądź w ramach zwalczania piractwa na wybrzeżu Somalii.

Z uwagą przeczytałem artykuł autorski Pana Ministra spraw zagranicznych, opublikowany w poniedziałek na łamach Frankfurter Allgemeine Zeitung. Z jednej strony świadczy on o tym, że głos Polski ma dużą wagę w kwestii przyszłego kształtu polityki zagranicznej Unii Europejskiej, z drugiej można tam znaleźć wiele dobrych pomysłów i propozycji, które musimy dalej omawiać – zarówno przed szczytem NATO, jak i przy opracowywaniu nowej europejskiej strategii bezpieczeństwa.

Polityka zagraniczna i polityka obrony dotykają zasadniczych obszarów suwerenności państwowej. Oznacza to, że wszystkich 28 [dwadzieścia osiem] państw członkowskich Unii Europejskiej musi się zgodzić na rozpoczęcie nowej misji Unii Europejskiej lub na istotne zmiany misji unijnych. W wielu przypadkach to mozolny proces. Jeśli chce się jednak trwale wzmocnić Wspólną Politykę Bezpieczeństwa i Obrony, trzeba być gotowym, by rozważyć przeniesienie części suwerenności państwowej.

Rada Europejska w czerwcu 2015 [dwa tysiące piętnastego] roku upoważniła Wysoką Przedstawiciel Federicę Mogherini do wypracowania „globalnej strategii polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Unii Europejskiej”. Strategia ta będzie zatem dotyczyła różnych wyzwań dzisiejszego świata. Rośnie mobilizacja, szybko szerzą się pandemie, zagrożenia wojną hybrydową stają się coraz większe. Wewnętrzna spójność Unii Europejskiej nie jest wcale oczywista. Międzynarodowy, oparty na określonych zasadach ład jest narażony na poważne wyzwania. Ponadto istnieje wiele możliwości kooperacji w sektorze zbrojeniowym. Ważnym elementem tej kooperacji jest Airbus.

Punkt trzeci:

Musimy wzmocnić elementy bezpieczeństwa kooperacyjnego w celu budowy nowego zaufania

Przewodnictwo Niemiec w OBWE w tym roku jest okazją do prowadzenia dialogu na temat polityki bezpieczeństwa – także z Rosją. Jesteśmy jak najbardziej świadomi tego, jak ogromnym wyzwaniem właśnie w tych burzliwych czasach jest sprawowanie przewodnictwa w OBWE. Musimy próbować włączyć Rosję w proces pokonywania wielkich wyzwań, jak na przykład kwestia Syrii czy też terroryzm międzynarodowy. Dobrym przykładem możliwych do osiągnięcia postępów jest porozumienie atomowe zawarte z Iranem. W tym przypadku udało się rozwiązać wieloletni konflikt: I to pomimo wszelkich ponurych prognoz na temat beznadziejności tej inicjatywy i rzekomej naiwności Zachodu.

Z takim optymizmem możemy zająć się głównym problemem OBWE w tym roku – konfliktem na Ukrainie. OBWE odgrywa w tym regionie pozytywną rolę. Bez niej oraz bez działań Specjalnej Misji Monitorującej na Ukrainie postępy w procesie deeskalacji konfliktu we wschodniej Ukrainie nie byłyby możliwe. Nie mamy przy tym oczywiście złudzeń: martwi nas powtarzające się łamanie zawieszenia broni. Zachód zareagował na agresję przeciwko Ukrainie w zdecydowany sposób.

Dwutorowa strategia polegająca na sankcjach i dialogu z Moskwą doprowadziła do porozumień w Mińsku będących podstawą procesu pokojowego. Porozumienie mińskie nie jest być może doskonałe, nie znam jednak innego, lepszego rozwiązania, które przyniosłoby Ukrainie pokój i stabilność.

Kryzys na Ukrainie pokazuje nam, jak ważne są elementy bezpieczeństwa zbiorowego. Obecnie wzrasta ryzyko incydentów zbrojnych między członkami OBWE: To sprawia, że działania w celu budowy bezpieczeństwa i zaufania stają się bardziej konieczne niż kiedykolwiek wcześniej. Pomimo wszystkich wątpliwości co do intencji poszczególnych państw OBWE należy zbadać, gdzie mogą zostać wzmocnione elementy bezpieczeństwa zbiorowego. Musimy realizować istniejące porozumienia oraz odpierać próby ich rozmycia. Musimy naciskać Rosję, aby respektowała Traktat INF (Traktat o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych średniego zasięgu) oraz realizowała Traktat START (Traktat o redukcji zbrojeń strategicznych). Ważnym elementem jest także Dokument Wiedeński o środkach budowy zaufania i bezpieczeństwa, który wymaga pilnej aktualizacji. Nie możemy również zaniechać starań dotyczących kontroli zbrojeń konwencjonalnych.

Podsumowując:

Jeżeli chcemy zagwarantować bezpieczeństwo i stabilność w XXI wieku, musimy wykorzystać wszystkie narzędzia naszej polityki bezpieczeństwa. Mamy przy tym do dyspozycji różnorodne instrumenty.

NATO pozostaje głównym gwarantem stabilności w Europie. Dlatego więc szczyt NATO musi być szczytem jedności, który daje sygnał, że NATO poważnie traktuje obawy wszystkich krajów członkowskich dotyczące bezpieczeństwa i odpowiednio na nie reaguje.

Poza tym politykę bezpieczeństwa Unii Europejskiej realizujemy poprzez Wspólną Politykę Bezpieczeństwa i Obrony. Jest ona jednak skuteczna jedynie na tyle, na ile pozwolą suwerenne państwa członkowskie Unii Europejskiej.

W końcu także OBWE ze swoimi instrumentami może przyczynić się efektywnie do większego bezpieczeństwa w Europie. Powinniśmy wykorzystać istniejące możliwości do budowy nowego zaufania.

Dziękuję za uwagę.