Willkommen auf den Seiten des Auswärtigen Amts

Wykład w Wyższej Szkole Handlowej na temat "Stosunki polsko-niemieckie przed nowymi wyzwaniami".

Artykuł

Ambasador Nikel mówił 16 marca w Wyższej Szkole Handlowej w Radomiu na temat "Stosunki polsko-niemieckie przed nowymi wyzwaniami".

Ambasador Nikel mówił 16 marca w Wyższej Szkole Handlowej w Radomiu na temat "Stosunki polsko-niemieckie przed nowymi wyzwaniami".

Szanowna Pani Rektor,

Szanowny Panie Kanclerzu,

Szanowny Panie Rektorze,

Szanowni Państwo,

Drodzy Studenci,

dziękuję Państwu serdecznie za zaproszenie. Cieszę się niezmiernie, że mogę tu, w Wyższej Szkole Handlowej, zaprezentować moje spojrzenie na stosunki polsko-niemieckie.

Pozwolę sobie przedstawić trzy tezy.

I. Gospodarka i społeczeństwo obywatelskie są nośnymi filarami stosunków polsko-niemieckich.

Niemcy i Polskę łączą całe wieki wspólnej historii. Tragedie 20. wieku odgrywają szczególną rolę w naszej pamięci. Pamiętamy o zbrodniach nazistowskich Niemiec, których ofiarą padły miliony ludzi w Polsce. Zbrodnie te są dla nas zarazem przestrogą na przyszłość. Dlatego dzisiaj nie jest wcale rzeczą oczywistą, że stosunki między Polską i Niemcami są obecnie tak dobre, jak rzadko w naszej historii.

Po upadku komunizmu i zakończeniu zimnej wojny w latach 1989/90, otworzyliśmy zupełnie nowy rozdział w stosunkach między naszymi krajami. Niemcy i Polacy zdecydowali się, by z odwagą podążać wspólnie naprzód. Zapoczątkowali długi proces pojednania. Wielu nie pamięta już dzisiaj, jak długą drogę przebyły obydwa nasze narody. Relacje polsko-niemieckie są dzisiaj przynajmniej w części niezależne od koniunktury politycznej.

W zeszłym roku świętowaliśmy jubileusz dwudziestopięciolecia polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Pod hasłem „Świętujemy” zorganizowaliśmy z ogromnym sukcesem różnorodny i urozmaicony program: koncerty, wystawy sztuki, debaty, wieczory filmowe, projekty teatralne, a nawet mobilne ogrody.

Ten bardzo pozytywny kierunek rozwoju naszych relacji nie wziął się znikąd. Obydwie strony dużo zainwestowały. Powstały setki partnerstw między miastami i gminami w obydwu naszych krajach. Jeszcze dzisiaj dostaję dużo zapytań ze strony polskich gmin, które szukają gminy partnerskiej w Niemczech. Intensywną wymianę prowadzi także wiele miast.

Ludzie po tej i po tamtej stronie Odry stoją przed podobnymi problemami dotyczącymi przyszłości, takimi jak zanieczyszczenie powietrza, elektromobilność, czy rozbudowa transportu publicznego. Partnerstwa miast zbliżają ludzi do siebie. W takich warunkach mogą wzrastać: partnerstwo, współpraca i przyjaźń. Radom i jego aktywne partnerstwo z Magdeburgiem są tego imponującym przykładem.

Wiele landów niemieckich intensywnie współpracuje z polskimi województwami. Od roku 2003 istnieje żywotne partnerstwo między landem Saksonią-Anhalt a województwem mazowieckim.

Kolejne, szczególnie godne uwagi powiązanie między obydwoma naszymi krajami tworzy Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży. Organizacja ta wspiera przede wszystkim spotkania między polskimi i niemieckimi grupami uczniów i młodzieży. Każdego roku uczestniczy w nich przeszło 100.000 młodzieży z obydwu krajów. Od chwili powstania Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży w roku 1991 w wymianie wzięło udział ponad 2,5 miliona młodych ludzi. Każdy uczestnik tych spotkań jest potencjalnym ambasadorem dobrych relacji polsko-niemieckich.

Ścisłe więzi powstały także w dziedzinie edukacji i kultury. Nawiązano setki partnerstw między uczelniami. Polska jest dzisiaj światowym liderem w nauce języka niemieckiego, którego uczy się tutaj ponad dwa miliony uczniów. Ten ostatni wynik cieszy mnie szczególnie.

Niemcy i Polacy mogą dzisiaj śmiało powiedzieć, że zaufanie, które zasialiśmy, rozkwitło. Między ludźmi powstały bliskie, różnorodne i oparte na przyjaźni relacje.

Szanowni Państwo,

drugim filarem naszego partnerstwa są nasze bardzo ścisłe stosunki gospodarcze. Od ponad dwóch dziesięcioleci Niemcy są z dużą przewagą najważniejszym partnerem handlowym Polski. Ponad jedna czwarta polskiego eksportu trafia do Niemiec.

Polska odgrywa także dużą rolę w niemieckim handlu zagranicznym. W ubiegłym roku Polska znalazła się na siódmej pozycji pod względem wartości obrotów handlowych z naszymi najważniejszymi partnerami. Polska jest dla Niemiec z dużym wyprzedzeniem najważniejszym partnerem handlowym w Europie Środkowej i Wschodniej. Wartość polsko-niemieckiej wymiany handlowej w zeszłym roku po raz pierwszy przełamała barierę 100 miliardów euro. Oznacza to, że polsko-niemiecka wymiana handlowa jest przeszło dwukrotnie wyższa niż handel Niemiec z Rosją.

W ciągu minionych 25 lat wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce przekroczyła 700 miliardów złotych. To imponująca suma, która przyczyniła się do modernizacji polskiej gospodarki. Przedsiębiorstwa niemieckie znajdują się niezmiennie na czele zagranicznych inwestorów bezpośrednich w Polsce. Od przełomu politycznego przedsiębiorstwa niemieckie zainwestowały w Polsce blisko 28 miliardów euro. Pozwoliło to stworzyć około 300.000 miejsc pracy i dokonać transferu technologii.

Do tej kwoty należy doliczyć inwestycje małych i średnich przedsiębiorstw, których wartość znajduje się poniżej progu miliona euro. Cały szereg tych firm działa przede wszystkim w regionie przygranicznym. Duża większość inwestycji niemieckich jest nowa, tylko niewielka część spośród nich powstała w wyniku przejęć bądź prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Firmy niemieckie w coraz większym stopniu inwestują także w zaawansowane technologicznie: produkcję i usługi, rozszerzając w Polsce swoje działania w zakresie badań i rozwoju.

Szanowni Państwo,

wszystko to pokazuje wyraźnie, że wymiana obywatelska oraz związki gospodarcze stworzyły między naszymi krajami silny system powiązań, który głęboko nas zakorzenia. Ten fundament trzyma nas mocno razem – niezależnie od tego, jak silna burza targa właśnie koroną drzewa.

To prowadzi mnie do mojej drugiej tezy:

II. Niemcy i Polska prowadzą bliski, nie zawsze łatwy, dialog na tematy dotyczące ich przyszłości. To, co nas łączy, jest dużo silniejsze, niż to co nas dzieli.

Szanowni Państwo,

stoimy w ramach europejskiego sąsiedztwa przed nowymi, wielkimi wyzwaniami. Pokój, bezpieczeństwo i stabilność nie są już czymś oczywistym. Granice są przesuwane przy użyciu siły zbrojnej. Wbrew prawu międzynarodowemu i istniejącemu ładowi bezpieczeństwa w Europie zostało zajęte i anektowane obce terytorium.

Odpowiedzialność ponosi za to Moskwa. Rosja stała się zagrożeniem dla Unii Europejskiej i NATO. Naruszająca prawo międzynarodowe aneksja Krymu oraz rosyjska agresja na wschodniej Ukrainie pokazują to bardzo wyraźnie.

Bezpieczeństwo Niemiec i Polski jest dzisiaj nierozerwalnie ze sobą związane: Bezpieczeństwo Polski jest także naszym bezpieczeństwem.

W czasie zimnej wojny Niemcy mogły polegać na solidarności swoich sojuszników. Dzisiaj wierność sojusznicza wobec partnerów stanowi rację stanu Niemiec.

Na szczycie NATO w Warszawie ubiegłego lata wspólnie zadecydowaliśmy, aby silniej chronić wschodnią flankę ze względu na pogorszenie środowiska bezpieczeństwa na wschód od terytorium państw sojuszniczych NATO.

Obecnie w krajach bałtyckich oraz Polsce stacjonują na zasadzie rotacji Grupy Bojowe Unii Europejskiej, tak zwane Battlegroups. Każda stacjonująca w danym kraju Grupa Bojowa składa się z około 1000 żołnierzy. Także Niemcy w tym uczestniczą i wysłały około 500 żołnierzy na Litwę. Stacjonowanie tych oddziałów uwidacznia, że sojusznicy NATO realizują swoje obietnice, że wzajemnie chronią się i wspierają. Jest to również jasny sygnał skierowany do Rosji, aby nie prowokowała NATO.

Nie ma alternatywy dla wzmocnienia odstraszania oraz obrony. Nasza wspólna reakcja obejmuje jednak także skierowaną do Rosji propozycję dialogu. Bowiem pomimo wszystkich trudności musimy dalej z Rosją rozmawiać i pozostawić otwarte kanały komunikacji. Korzystamy tu na przykład z Rady NATO-Rosja, która w ubiegłym roku obradowała w Brukseli już trzy razy.

Ta dwutorowa strategia oparta na odstraszaniu i dialogu nawet w czasach zimnej wojny dobrze nam służyła. Przy tym dialog nie jest prezentem dla Rosji, lecz leży we własnym interesie Sojuszu.

Szanowni Państwo,

Niemcy i Polskę łączy także w Unii Europejskiej pełna zaufania współpraca. Korzyści z tego płynące odczuwamy wszyscy: możemy w Europie swobodnie podróżować. Możemy w ramach programu Erasmus studiować w całej Europie i możemy w całej Europie szukać pracy. Zrastająca się Europa przynosi ludziom korzyści. Nie przypadkowo członkostwo Polski w Unii Europejskiej ma tutaj najwyższe wyniki poparcia.

Jest to także związane z funduszami unijnymi. Ze wszystkich krajów Europy Środkowej i Wschodniej Polska otrzymuje najwięcej środków. Od 2014 – do 2020 roku jest to kwota około 82 miliardów euro. Środki te są w Polsce dobrze wykorzystywane. Każdy, kto dzisiaj podróżuje po Polsce, widzi to wyraźnie. Poprawiła się zauważalnie infrastruktura, wzrósł poziom dobrobytu. Jednak także Niemcy zyskały na rozwoju gospodarczym Polski – nie tylko dzięki wspomnianym już ogromnym obrotom handlowym. Polskie członkostwo w Unii Europejskiej jest prawdziwą historią sukcesu.

Szanowni Państwo,

Unia Europejska stoi dziś przed wielkimi wyzwaniami. Brexit, narastający populizm oraz kryzys migracyjny przyczyniły się do tego. Musimy zadać sobie zasadnicze pytania o przyszłość Unii.

Ponadto nie wiadomo, jakie będą wyniki wyborów prezydenckich we Francji. Również polityka zagraniczna nowej administracji Stanów Zjednoczonych pod rządami Donalda Trumpa nie jest jasna.

Jednak ani w europejskim ani w amerykańskim interesie nie leży zamykanie się. Sprawiedliwy i wolny handel oparty na wspólnych wartościach przynosi nam wszystkim korzyści. Globalizację i cyfryzację powinniśmy rozumieć jako szansę i powinniśmy je wspólnie w pozytywny sposób kształtować.

Związany jest z tym po części gwałtowny wzrost nurtów populistycznych. Musimy się im zdecydowanie przeciwstawić. Populiści grają na lękach ludzi i oferują na pozór proste rozwiązania złożonych problemów. Dwudziesty wiek był pełen gorzkich doświadczeń. Dzisiaj nasza współpraca opiera się na mocnym fundamencie wspólnych wartości. Wolność i prawa człowieka, państwo prawa i demokracja są niepodważalnymi wartościami i w żadnym razie nie mogą być zagrożone. Uczy tego także nasza wspólna historia. Jedynie wówczas, gdy będziemy trwać przy naszych wspólnych wartościach, będziemy mogli pomyślnie kształtować przyszłość.

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej powinniśmy postrzegać jako sygnał mobilizujący nas do zachowania i obrony integracji europejskiej. Trzeba sprawić, by Unia Europejska w długiej perspektywie była spójna, silna i znów sprawnie funkcjonowała. Kryzys Unii Europejskiej możemy rozwiązać tylko wspólnie. Żadne pojedyncze państwo członkowskie, nawet bardzo duże, nie może samo rozwijać Unii Europejskiej.

Potrzebujemy konstruktywnego, a przede wszystkim wspólnego działania. W głównych dziedzinach, takich jak: bezpieczeństwo, ożywienie koniunktury oraz zwalczanie bezrobocia Unia Europejska musi stać się bardziej sprawna. Dlatego potrzebujemy nie mniej, a więcej integracji.

Europa różnych prędkości może nam przy tym pomóc. Ponieważ – tak jak w rodzinie – każdy, kto chce, może brać udział, lecz nikt tego nie musi robić. Ważne jest jedynie, aby każdy członek rodziny mógł brać udział wtedy, jeśli tego chce. Zresztą Europę różnych prędkości już mamy. Po pierwsze euro jest oficjalną walutą w 19 z 28 państw członkowskich. Po drugie istnieje przestrzeń swobodnego podróżowania, do której też nie należą wszystkie państwa członkowskie Unii.

Dlatego też Rada Europejska musi dać w Rzymie pod koniec przyszłego tygodnia mocny, spójny i jednoznaczny sygnał na rzecz wspólnej przyszłości Unii Europejskiej.

To prowadzi do mojej ostatniej tezy:

II. Niemcy i Polska muszą prowadzić jeszcze ściślejszy dialog – także na trudne tematy.

Między dobrymi przyjaciółmi może dojść niekiedy do różnicy zdań. Jest to czymś zupełnie normalnym. Takie sytuacje zdarzają się w każdej rodzinie. Wówczas ważne jest, aby otwarcie i szczerze rozmawiać o swoich różniących się stanowiskach:

Ważną rolę w naszych bilateralnych stosunkach odgrywa także mniejszość niemiecka. Pełni ona ważną funkcję mostu między naszymi obu krajami. W dalszym ciągu będziemy mniejszość niemiecką wspierać. Oczekujemy także od rządu polskiego kontynuacji konstruktywnej współpracy w duchu Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. W sprawach mniejszości niemieckiej nie może dojść do regresu.

Jednocześnie chcemy wykorzystać możliwości rozszerzenia nauki języka polskiego dla obywateli polskiego pochodzenia w Niemczech. Powinni oni mieć również możliwość zachowania i rozwoju swojej tożsamości kulturowej.

Innym tematem jest gazociąg Nord Stream 2. W tej sprawie musimy zagwarantować, że gaz nie będzie mógł być wykorzystany jako instrument polityczny przeciwko Europie. Ważne jest przy tym, aby tranzyt gazu tym gazociągiem był tak samo zapewniony jak uwzględnienie interesów Polski, Słowacji i Czech (gazociąg Jamalski). Oświadczyliśmy wobec Rosji jasno, że jest to nasz warunek. Ponadto musimy bardziej powiązać ze sobą europejską sieć gazowniczą, tak aby w razie ewentualnej awarii jednego źródła dostaw mogło ono zostać w każdej chwili zastąpione przez inne.

Traktujemy więc bardzo poważnie obawy, które istnieją także w Polsce. Jednocześnie prosimy także o zrozumienie. W Europie przed laty zdecydowaliśmy, że zliberalizujemy zaopatrzenie w gaz. Oznacza to, że dzisiaj zaopatrzenie w gaz w Europie leży w gestii europejskich przedsiębiorstw. Oznacza to także, że to one podejmują odpowiednie decyzje – także odnośnie budowy gazociągów. Zadaniem polityki jest przeforsowanie odpowiednich ku temu reguł. Tak postępujemy w Niemczech. Również wobec Rosji.

Na południowych granicach Europy rozgrywa się tragedia. W Syrii, Libii, Jemenie oraz wielu innych miejscach szaleją krwawe konflikty. Deptane są wolność i prawa człowieka. Przerażeni ludzie uciekają do Europy. Mają nadzieję na pomoc, ochronę i lepsze życie. Kryzys ten możemy pokonać tylko wspólnie. Chodzi o to, by na stałe zwalczać przyczyny uchodźstwa, poprawić pomoc na miejscu i lepiej chronić zewnętrzne granice Europy. Potrzebujemy – tak jak z Turcją – porozumień z krajami pochodzenia oraz krajami tranzytowymi, przede wszystkim z naszymi sąsiadami w Afryce Północnej. W ten sposób utrudniona zostanie nielegalna migracja i ukróci się zabójczy proceder przemytników. Musimy w Europie kontynuować reformę wspólnego europejskiego systemu azylowego i uczynić go odpornym na kryzysy. Niektórych ludzi będziemy musieli przyjąć w Europie, głównie ze względu na solidarność z naszymi europejskimi partnerami na południu kontynentu.

Szanowni Państwo,

wyzwania te mają dwie cechy wspólne: samemu nie możemy z nimi się zmierzyć, a do ich pokonania konieczne są dobre stosunki polsko-niemieckie. Wiemy, że polsko-niemieckie relacje w wielu ważnych dziedzinach funkcjonują bardzo dobrze. W niektórych – jak migracja – musimy być lepsi. Tym bardziej w czasach kryzysu. Także i właśnie dlatego, że dobre stosunki polsko-niemieckie nigdy nie były czymś oczywistym.

Nasza historia zobowiązuje nas do dalszej pracy nad pogłębianiem tego partnerstwa. Chodzi bowiem o nic innego, jak zachowanie i ochronę szczególnego skarbu. I chodzi o naszą wspólną odpowiedzialność za przyszłość w sercu Europy.

Dziękuję Państwu za uwagę.

Radom, 16 marca 2017 r.

Wróć do góry strony