Willkommen auf den Seiten des Auswärtigen Amts

Wręczenie orderów

Artykuł

Ambasador Nikel wręczył oznaczenia Tomaszowi Miedzińskiemu, Henrykowi Kalinowskiemu i Marianowi Kalwaremu.

Ambasador Nikel wręczył oznaczenia Tomaszowi Miedzińskiemu, Henrykowi Kalinowskiemu i Marianowi Kalwaremu.

Szanowni Państwo,

Drodzy Goście,

Pragnę szczególnie powitać Pana Tomasza Miedzińskiego, Pana Henryka Kalinowskiego i Pana Mariana Kalwarego.

To dla mnie radość i zaszczyt, że mogę Panów dzisiaj gościć. Zebraliśmy się tu, aby uhonorować dzieło i dorobek Panów życia. Dzisiaj przypada Żydowska Wielkanoc, która jest szczególną okazją do upamiętnienia długiej historii Żydów. Fakt, że w tym dniu odbierają Panowie Federalny Krzyż Zasługi ma zatem także wyjątkowo symboliczny charakter. Dzisiaj rozpoczyna się poza tym Wielki Tydzień, który również dla chrześcijan stanowi czas wspominania, skruchy i próby.

To, że przyjmują Panowie ordery z mojej ręki, wcale nie jest oczywiste.

Zbrodnie popełnione w czasie drugiej wojny światowej przez Niemców i w imieniu Niemiec naznaczają Panów życiowe drogi. Doświadczyli Panowie niepojętego cierpienia i ogromnego upokorzenia.

Tym bardziej należy docenić, że poświęcają się Panowie sprawie pojednania między naszymi narodami. Potomkom narodu sprawców podali Panowie dłoń w geście pojednania.

Niemcy są świadome swojej odpowiedzialności za te zbrodnie. Nie chcemy zapomnieć i nigdy nie zapomnimy historii. Nauka, jaką wyciągnęły Niemcy demokratyczne z tej straszliwej przeszłości brzmi: niemals wieder, nigdy więcej.

Szanowni Państwo,

zgromadziliśmy się, by osobiście uhonorować trzy osoby. Wszyscy Panowie – Pan Tomasz Miedziński, Pan Henryk Kalinowski i Pan Marian Kalwary – są naocznymi świadkami Holocaustu.

Proszę o wyrozumiałość, jeśli z Panów życiowej drogi umknęło nam coś, co nie jest nam może bliżej znane.

Pan Tomasz Miedziński:

kiedy w roku 1941 niemiecki Wehrmacht napadł na tereny dzisiejszej zachodniej Ukrainy, Pańska rodzina liczyła ponad 50 osób. Z tej dużej rodziny przeżył tylko Pan i Pańska starsza siostra. Wszyscy pozostali członkowie rodziny padli ofiarą zbrodni nazistów przeciw ludzkości. Był Pan więziony w wielu gettach i obozach pracy przymusowej i ledwo uniknął pogromów i akcji eksterminacyjnych. Z trudem udało się Panu uratować z przepełnionego wagonu bydlęcego, który jechał do jednego z obozów zagłady. Przyłączył się Pan wówczas do oddziału partyzanckiego na terenie Karpat i pozostał w nim aż do zakończenia wojny.

Od roku 1998 jest Pan Przewodniczącym „Stowarzyszenia Żydów, Kombatantów i Poszkodowanych w Drugiej Wojnie Światowej”. Organizacja ta reprezentuje interesy obecnie już tylko kilkuset żyjących jeszcze osób, które walczyły na różnych frontach drugiej wojny światowej przeciwko nazizmowi. Do Pańskich ważnych zadań należy pielęgnowanie pamięci oraz dążenie do materialnego i ideowego uznania ówczesnego oporu. W czerwcu 2016 roku Pańskie Stowarzyszenie obchodziło jubileusz dwudziestopięciolecia.

Mimo straszliwych przeżyć osobistych zaangażował się Pan na rzecz pojednania z następnymi pokoleniami młodych Niemców. W wystąpieniach publicznych podkreślał Pan także swój szacunek dla kultury niemieckiej, mimo że Pańskie własne doświadczenia z Niemcami były zgoła inne.

Jako świadek historii brał Pan udział w projektach realizowanych przez stowarzyszenie Maximilian-Kolbe-Werk oraz Akcję Znaku Pokuty/ Służby dla Pokoju. Zauważył Pan przy tym, że młodsze pokolenie Niemców intensywnie podejmuje temat przeszłości i historycznej odpowiedzialności. Dzięki temu wniósł Pan ogromny wkład w zrozumienie demokratycznych Niemiec w Polsce.

W Radzie Fundacji „Polsko-Niemieckie Pojednanie” sprawuje Pan honorową funkcję. Pozwala ona Panu służyć celom humanitarnym i edukacyjnym. Bierze Pan udział w konferencjach i udziela wywiadów, by przekazać młodszemu pokoleniu plastyczny obraz życia żydowskiego na terenie południowo-wschodniej Galicji. Pański osąd jest zawsze zróżnicowany i konstruktywny. Zachęca Pan młodych ludzi do nawiązywania przyjaźni i do pojednania między Polakami i Niemcami oraz do pokojowej przyszłości w Europie.

Pan Henryk Kalinowski:

Jako kadet polskiego Korpusu Ochrony Pogranicza także ledwie uniknął Pan aresztowania i prawdopodobnej śmierci w Katyniu. Po napaści Niemiec hitlerowskich na Związek Radziecki wstąpił Pan w szeregi Wojska Polskiego uformowanego na terenie Związku Radzieckiego. Jako jeden z pierwszych żołnierzy polskich brał Pan udział w walkach o Berlin.

Jako Wiceprezes Zarządu Ogólnopolskiego Społecznego Stowarzyszenia Misja Pojednania intensywnie angażował się Pan od lat dziewięćdziesiątych na rzecz pojednania między Polakami i Niemcami. Zabiegał Pan między innymi o wspólne spotkania i rozmowy między byłymi wrogami. – Korzystam z okazji, aby w tym miejscu szczególnie powitać Prezesa Zarządu Ogólnopolskiego Społecznego Stowarzyszenia Misja Pojednania, pana Tadeusza Krepsa. – Z inicjatywy tego Stowarzyszenia w 1993 roku z okazji rocznicy wybuchu wojny zorganizowano w Gdańsku spotkanie byłych polskich obrońców Westerplatte z byłymi marynarzami krążownika SMS Schleswig-Holstein. Pragnę również szczególnie podkreślić troskę pana Henryka Kalinowskiego o niemieckie groby wojenne i godny pochówek poległych.

Jako Przewodniczący Komisji Historycznej Zarządu Głównego Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych (ZKRPiBWP) brał Pan istotny udział w organizowaniu konferencji, na których podkreślano konieczność pokojowego współistnienia w Europie. Poza tym aktywnie angażował się Pan na rzecz partnerstwa miast między Gostyniem a Dreznem.

Pan Marian Kalwary:

Jako dziecku udała się Panu ucieczka z warszawskiego getta. Kiedy wyruszył Pan szukać ojca i w pociągu rozpoznano Pana jako Żyda, wyskoczył Pan w czasie jazdy. Odniósł Pan ciężkie obrażenia głowy. W dramatycznych okolicznościach trafił Pan do getta w Wołominie. Tam znów powiodła się Panu ucieczka i do końca okupacji musiał się Pan ukrywać.

Od początku lat dziewięćdziesiątych organizował Pan jako Wiceprzewodniczący Zarządu Stowarzyszenia „Dzieci Holocaustu” w Polsce pomoc socjalną i medyczną dla ocalonych z Holocaustu, a zarazem także dla tak zwanych „Sprawiedliwych”, którzy po roku 1945 sami stali się w społeczeństwie polskim ofiarami resentymentów i przemocy.

W ramach projektów edukacyjnych i starań o uznanie „Sprawiedliwych”, zabiegał Pan zawsze o przekazywanie złożonego obrazu historii. Mając na uwadze swoją własną biografię, wskazywał Pan bardzo pozytywne przykłady w stosunkach polsko-niemieckich.

Szczególne zasługi poniósł Pan – jak również Pan Tomasz Miedziński – dzięki osobistemu zaangażowaniu na rzecz byłych pracowników gett zamieszkałych w Polsce. Jako Pełnomocnik Zarządu ds. Emerytur za Pracę w Gettach Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce niestrudzenie poszukiwał Pan kontaktów z ocalałymi. Doradzał Pan ponad 200 byłym pracownikom gett, którzy starali się o emerytury. Dzięki swojej wytrwałości dopomógł Pan w decydujący sposób w uporaniu się z nierozwiązanym dotąd problemem, co także w Polsce umożliwiło wypłaty emerytur i rent z tytułu zatrudnienia w getcie.

Ze swej strony pozwolę sobie dodać, że mam bolesną świadomość, że nastąpiło to w chwili, której wielu z uprawnionych osób nie dane już było doczekać. Ubolewam też bardzo, że z uwagi na specyficzny charakter tego świadczenia nie wszystkim żyjącym ofiarom mogło ono zostać przyznane. Bardzo dobrze rozumiem to, co mówił mi na ten temat zarówno Pan, jak i Pan Tomasz Miedziński przy różnych okazjach, przy których miałem sposobność obydwu Panów bliżej poznać.

Szanowni Panowie,

W uznaniu Panów wybitnych zasług dla tworzenia dobra wspólnego Prezydent Federalny Joachim Gauck zdecydował przyznać Panom Order Zasługi Republiki Federalnej Niemiec. Gratuluję Panom serdecznie tego wysokiego odznaczenia i cieszę się, że mogę je dzisiaj Panom wręczyć.

Pozwolę sobie odczytać treść Aktu Nadania Orderu Panu Tomaszowi Miedzińskiemu.

Pozwolę sobie odczytać treść Aktu Nadania Orderu Panu Henrykowi Kalinowskiemu.

Pozwolę sobie odczytać treść Aktu Nadania Orderu Panu Marianowi Kalwaremu.

Dziękuję za uwagę.

Warszawa, 10 kwietnia 2017r.