Witamy na stronie Federalnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Wręczenie Krzyża Zasługi na Wstędze Republiki Federalnej Niemiec Panu Przewodniczącemu Piotrowi Wiślickiemu

09.06.2020 - Przemówienie

- Obowiązuje słowo mówione -

Wielce Szanowny Panie Przewodniczący,

Szanowni Państwo,

cieszę się bardzo, Szanowny Panie Przewodniczący, że mogę wręczyć Panu dzisiaj insygnia Krzyża Zasługi Republiki Federalnej Niemiec.

Pana wieloletnie zaangażowanie na rzecz społeczności żydowskiej w Polsce i pojednania z Niemcami ma bogaty charakter. Od wielu lat kieruje Pan jako Przewodniczący Zarządu działaniami Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny. Jest Pan współzałożycielem Muzeum Polin, B’nai B’rith – Loża Polin i Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w Polsce.

Pańskim deklarowanym celem zawsze było przywrócenie dziedzictwu żydowskiemu i polskim Żydom należnego miejsca w Polsce. Tym samym pomaga Pan przezwyciężyć okrutne konsekwencje Shoa i niemieckich zbrodni w Polsce.
Szanowny Panie Przewodniczący,

jest Pan dzieckiem okresu powojennego. Życie codzienne w Pana wczesnym dzieciństwie w zniszczonej materialnie i kulturalnie Warszawie naznaczyło Pana młode lata, a także losy Pana rodziny.

Dużą część życia Pan oraz osoby Panu towarzyszące zainwestowały w walkę z antysemityzmem i ksenofobią. Oba zjawiska, niestety, są znów widoczne w wielu krajach. Walka z nimi jest jednym z najważniejszych zadań dzisiejszych czasów. Chciałbym Panu za to zaangażowanie szczególnie podziękować.

Niedawna wystawa w Muzeum Polin „Obcy w domu” i reakcja, jaką wywołała w różnych kręgach, uwydatniła ten problem. Niewielu Niemcom są znane wydarzenia roku 1968 z polsko-żydowskiej perspektywy.

Pozostanie w kraju nie było z pewnością łatwe. Dla Pana przyznanie się do żydowskich korzeni było świadomym, odważnym krokiem, który Pan podjął. Być może wbrew wydarzeniom z 1968 roku. A może właśnie dlatego. Za to niezmiernie Pana podziwiam.

Szanowny Panie Przewodniczący,

przez całe życie starał się Pan utorować innym drogę ku życiu opartemu na dumnej polsko-żydowskiej tożsamości. A przy tym kluczową rolę odegrało wspaniałe Muzeum Polin.

Od początku razem z Marianem Turskim wiele serca włożył Pan w koncepcję tego Muzeum. Z wielkim zaangażowaniem zabiegał Pan o datki, bez których Muzeum Polin nie mogłoby zostać w swoim obecnym kształcie wybudowane. Ogromy sukces pokazał, że miał Pan rację. Muzeum stało się ważną częścią stałego programu wizyt wielu wysokiej rangą gości z Niemiec odwiedzających Polskę.

A w czasie kryzysu wokół obsadzenia stanowiska po profesorze Stoli z wyczuciem i taktem pośredniczył Pan między wszystkimi uczestnikami sporu. Wspaniały dyplomatyczny wyczyn! Życzę Panu i Muzeum, aby pod kierownictwem dyrektora Stępińskiego wypłynęło ono na spokojniejsze wody.

W jednym z wywiadów powiedział Pan kiedyś, co dla Pana osobiście znaczy Muzem Polin. Nadaje historii polskich Żydów miejsce. Jest jednocześnie jednak miejscem, w którym słowo „Żyd” może być używane w pozytywnym sensie w swobodny, nieskrępowany sposób.

Shoah jest na zawsze związana z historią Żydów. Tak samo jak odpowiedzialność Niemiec za Shoah związana jest na zawsze z Niemcami.

Jednak Shoah nie może przesłonić bogactwa żydowskiej religii i kultury. Nad stworzeniem przestrzeni dla obydwu tych sfer w Polsce pracował Pan całe życie. Czy to konkretnie w Muzeum Polin, czy też poprzez liczne działania w ramach walki z antysemityzmem oraz na rzecz porozumienia i pojednania.

Szanowny Panie Przewodniczący,

nie jest rzeczą oczywistą, że Żydzi w ogóle przyjmują niemieckie odznaczenia. Niemcy są krajem, który na zawsze ponosi odpowiedzialność za Shoa i zniszczenia. Jak powiedział prezydent federalny Frank-Walter Steinmeier w styczniu w Yad Vashem: „Niemcy starali się odczłowieczyć tych ludzi, uczynić ich numerami, doszczętnie zatrzeć pamięć o nich. Nie udało im się”.

My Niemcy, także ja osobiście, stoimy wciąż jeszcze przerażeni i bezradni wobec czynów, jakich dokonali nasi przodkowie przed 1945 [tysiąc dziewięćset czterdziestym piątym] rokiem.

W niewielu miejscach ciężar winy Niemców jest tak odczuwalny jak w Polsce. Czułem to dogłębnie jako ambasador Niemiec, a także jako człowiek.

Uczucie to pojmowałem zawsze jako bodziec. Jako bodziec, by uczynić wszystko co w mojej mocy, aby pogłębić pojednanie między Niemcami i Żydami, Niemcami i Polakami.

Czasem determinacja i ciężka praca opłacały się. Tak było w przypadku darowizny Republiki Federalnej Niemiec na rzecz Fundacji Auschwitz-Birkenau oraz finansowego wsparcia na rzecz wyposażenia Muzeum w Sobiborze, przypadających na okres mojej kadencji jako ambasadora w Polsce.

Szczególnym momentem była bez wątpienia umowa o wypłacaniu emerytur i rent za pracę w getcie, którą dane mi było podpisać. Był to ważny krok, chociaż – prawdę mówiąc – dla wielu nastąpił za późno.

Podczas mojej kadencji były jednak także bardzo smutne chwile. Jedną z nich była uroczystość upamiętniająca ofiary zamachu z Halle w synagodze Nożyków. Również w tym przypadku aktualne są słowa wypowiedziane przez prezydenta federalnego Steinmeiera w Yad Vashem: „Jestem wdzięczny za ten cud pojednania, dlatego też stoję przed Państwem i chciałbym móc powiedzieć: Nasza pamięć uodporniła nas na zło. Ale nie mogę tego powiedzieć”. W Halle czołowi politycy niemieccy natychmiast wystąpili przeciwko tej ohydnej zbrodni. W ten sposób pokazali, że w dzisiejszych Niemczech przeważająca większość potępia tego rodzaju czyny.

Szanowny Panie Przewodniczący,

kilka dni temu przekazał Pan mojej żonie i mnie nagranie wideo z przesłaniem, które nas głęboko poruszyło. Mówi Pan tam, że „Otwarte umysły i serca uczyniły świat lepszym. Dzięki nim nie walczymy, lecz budujemy”. Dziękuję Panu za to z całego serca.

Polska i Niemcy potrzebują ludzi takich, jak Pan – z otwartym umysłem i sercem. Razem z Panem możemy budować naszą wspólną Europę, naszą wspólną przyjaźń. W oparciu o prawdę historyczną, której nigdy nie wolno nam zapomnieć, ale także mając na uwadze wyzwania teraźniejszości i przyszłości. Dziękuję Panu za Pańską przyjaźń; dziękuję Panu za to wszystko, co Pan robi dla niemiecko-żydowsko-polskiego pojednania i dziękuję Panu za jasne spojrzenie w przyszłość.

Szanowny Panie Przewodniczący,

mam teraz zaszczyt wręczyć Panu w imieniu Prezydenta Federalnego Franka-Waltera Steinmeiera Krzyż Zasługi na Wstędze Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec.

Wróć do góry strony